-
Czwartek, 31 maja 2012
-
Potraktowałam PMSa lodami bakaliowymi. Zamknął się. Bardzo dobrze.
-
[^perversonality] Zobrazowanie całego mojego tygodnia...
-
Rytmiczne kucanie pogniotło mi wyobraźnię. ^kulkacurly nienawidzę cię, zła kobieto, idę kurę gotować.
-
[papilot.pl](s) Najlepiej to w ogóle bzykać się na maksymalnie rozpędzonej i nachylonej bieżni, z hantlami robiąc jednocześnie przysiady!
-
[^kulkacurly] "Dynamiczne ściąganie ubrań" Już to widzę. "A teraz w truchcie zrywamy koszulę!"
-
Drogi Królu Norwegii, który śledzisz z fascynacją moje życie. Nowe buty biegowe by mi się przydały, wiesz?
-
[^pastylka] Jakoś mi się z tematem ^cashew kojarzy. Nie wiem dlaczego. Może z powodu kapelusika kiedyś tam.
-
Zatem dziesięć minut przerwy.
-
Jeszcze czy godziny.
-
Łep mię nakurwia.
-
"Cośtam cośtam cośtam, tak?" NIE. Kurwa.
-
KAWY.
-
Akurat dziś jak nie chcę, to czas mi zapierdala jak durny.
-
Dziędobry kurwa.
-
-
Środa, 30 maja 2012
-
[^szarlatan] Do gofrów. Z truskawkami. I dżemem.
-
Jezó, przecież ja mam gofrownicę.
-
"W najbliższym numerze wywiad ze stylistą rowerów" #COKURWA?
-
Mam kwadratowy mózg od kręcenia filmów.
-
Jak ja uwielbiam pomieszanie z poplątaniem w wytycznych. I weź kurwa dojdź o co i jak.
-
Weź ktoś popisz za mnie. A ja popiszę bloga. Dobra?
-
Ech, ile frustracji i złości. Aż żal czytać.
-
[^ruda] No i oczywiście od razu mamy całe stada specjalistów od diet i "pań dietetyczek" (a panowie to co?) co to chuja wiedzą.
-
Wiadro jadu i obrzucanie się błotem z rana. A ja chciałam o diecie poczytać... [dieta-balona.blogspot.com](s) Ciekawam co z onym panem dalej będzie...
-
Kto zapomniał słuchawek? No kto?
-
[^kali187] [^perdo] to na zdrowie
-
[^perdo] Ja miałam nie pić wina. To piję.
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Cholerny Tymbark, skąd wiedział? "Co masz zrobić dziś, zrób dziś"
-
Sok pomidorowy i jabłko. Idealnie.
-
Serio, nie mam weny na pisanie o wiązarkach. Niech mnie ktoś zainspiruje.
-
Maszyny pakujące i wiązarki kurwa.
-
Czas na nowe buty biegowe. Aua, bąbel, aua...
-
Borze jak mi się dobrze biegało
-
Obawiam się, że po dwóch wieczornych kawach nie zasnę do trzeciej w nocy. Nic to, robotę przynajmniej skończę.
-
Do 20 ludzie już sobie pójdą z parku, prawda?
-
Pojadłam. To pośpię. Później pobiegam i popracuję.
-
[^tunia] Opadli mnie ręce.
-
Boję się helikopterów. Są wielkie, bzyczą i wyglądają jak kosmiczne pająki.
-
Siedzisz przy biurku z nosem w klawiaturze, gdy wtem Wielki Serwisant przychodzi z helikopterem. Latanie po biurze jest fajne.
-
W pracowej kuchni na blacie ktoś postawił ciastka. I one się gapiom.
-
Sepleniący angol mnie rozczula.
-
Nie ja jedna mam dziś niedobór wszystkiego.
-
Siedzę sobie rano na kursie z żywienia i wtem Wyrocznia rzuca "Organizm sobie musi wyciągnąć te węglowodany, więc trochę to trwa zanim umrzemy"
-
[^cloudy] Obśliniłam się.
-
Ziewam jak hipopotam. Witamy niedotlenienie. W sam raz do kompletu z katarem.
-
Musk mi skwadratowiał.
-
A jak się wyluzowałam to jakoś mi lepiej praca idzie.
-
[^nitrotek] Ładne mam plecy, c'nei?
-
Pułapka na biegacza. [ruda-blondynka.pl](s) #blog #bieganie
-
Uwaga, jawną reklamę robię. Bo TuliLuli jest boskie. I maskotki są boskie. I chcę wszystkie. I wy też mozecie. [facebook.com](s)
-
Crossfit znaleziony. Od przyszłej środy nakurwiam sztangą. A co!
-
Jeszcze bardziej nie mam siły.
-
