-
Wtorek, 31 stycznia 2012
-
"Durna pało!" zwrócił się do mnie był ^szarlatan. Pieszczotliwie.
-
Dziś wieczorem. Dziś.
-
[^agoodbuy] Dlaczego. Mi. To. Zrobiłaś.
-
Serio, jak się dalej niż do weekendu nie wytańczę to mię rozniesie.
-
[^ruda] [usunięty] Tak jest!
-
Rozmowy z ^szarlatan.em o edukacji przyszłych dzieci w podróży i o tym jak tu się nie uwiązywać do jednego miejsca. Nie wiem co o tym sądzić.
-
Ostatnio przeczytałam książkę. A nawet trzy. [ruda-blondynka.blog.pl](s) #blog #czytam #książki
-
Spodziewałam się więcej. No ale i tak jest nieźle. [adweek.com](s) #reklama #superbowl
-
-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
[^ruda] Cała rodzina przeżywa jakoś pincet razy bardziej niż ja.
-
Matko święta znów będę matkom chrzestnom.
-
Zapragnęłam nauszników...
-
Glut do pasa i nie mogę mówić.
-
Czy jest na sali psychiatra?
-
[^ruda] Opisano tam wrażenia z chwili w której się odpada ze ściany. Pierwsza myśl: "Jakie to piękne uczucia"
-
Tylko ja, czytając książkę o tym ile jest sposobów, żeby się zabić w górach potrafię się rozbeczeć nad ostatnimi stronami.
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
153 strona książki. Jakieś trzy - cztery setki trupów. Kto zgadnie co czytam?
-
-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
[^phishy] Cicho być!
-
[^bazyl] Kontrolnie wolno.
-
W zamrażarce wódka. Plan - użyć.
-
[^phishy] Ale jaka to radocha dla facetów jak się mogą poobijać o żebra i biedra, cnie?
-
[^phishy] Ach, przepraszam, faktycznie
-
[^szatanielica] No tak przecież obowiązujące "kobiece kształty" to 34:)
-
Mamo, a ^elpanda mnie psuje!
-
A jak kiedyś dorosnę to... [ruda-blondynka.blog.pl](s) #blog
-
"Dreszczowiec o finał" tefauenie co ty robisz...
-
Siedzę sobie spokojnie i chrupię jabłuszko, podczas gdy mój ukochany przysyła mi to [facebook.com](s) Zabić?
-
- Żaba to żaba, a królewicz to przebrana żaba. - Sugerujesz, że lepiej znaleźć fajną żabę? - Nie mam żadnych wątpliwości. - #wynorałamwarchiwum
-
niczym pająki na tle gwiazd, aż nagle strzela niebieskie jądro i tłum krzyczy "Oooo!" #kupamięci
-
chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące...
-
(...) przez całe swoje życie kuśtykam za fascynującymi mnie ludźmi, bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy,
-
Kraj mi się skończył...
-
Dziś wyślę zaledwie ze sto maili i odpiszę na jakieś dziesięć. Piątek, tak?
-
Zmarzły mi paluszki i mam lenia.
-
Śnili mi się ^pawelb i ^venila. Nie wiem co o tym sądzić...
-
-
Czwartek, 26 stycznia 2012
-
Oraz chcę bańki mydlane! (To takie luźne skojarzenie z książką o McCartneyu)
-
Niestety dziś skończę tę książkę. A jutro muszę wstać bladym świtem. Nie widzę tego razem, ale bądźmy dobrej myśli.
-
O to to. #zzupy [9.asset.soup.io](s)
-
Napisałam przed chwilą "uwarzaj". Zabijcie mnie.
-
Jestem zmęczonym, małym żuczkiem laboga.
-
[^agoodbuy] O to to.
-
Oraz przysięgam, że jak po tym zasuwaniu dziś, jutro nie będę miała skrzynki pełnej dobrych maili z dobrymi decyzjami to się wkurzę.
-
Jeszcze cztery województwa, a później padnę. Oraz zaczynam mieć alergię na język branżowy.
-
Ach jeszcze tylko jakieś sto maili i może sobie zrobię przerwę.
-
Wtem. Ale jakto czternasta?
-
"Trener psychologii sukcesu i inteligencji" Zaczynam się bać tej branży....
-