-
Piątek, 30 września 2011
-
'- Z lodem? - Bez gazu!'
-
#pokaelvorien oraz #pokaszarlatana. Urządzamy sobie miniblipiwo. Dodatkowo lans w wykonaniu moim, ^bazyl.a oraz Kisielka. Miau.
-
Teraz już się czepiam, bo nic innego mi nie zostało, ale co to do nędzy jest 'plac szczegomski'? ;)
-
No i gdzie kurwa są te niby zielone światła dla tramwaju plus? Pic na wodę jak zawsze? Wrr
-
Po dzisiejszych przygodach z komunikacją miejską będę mieć traumę. To pewne. A może to przez tych jebanych skurwy...yy znaczy tych no... Ludzi?
-
[^ruda] Borze i jeszcze niegłupia. Maaamo, mogę ją zatrzymać?
-
Miód na mą umęczoną duszę. Śliczna dziewczyna o boskim głosie, świetnie ubrana. Siedzi naprzeciw a ja się bezwstydnie gapię.
-
[^ruda] No dobra, skłamałam, już pobiegłam dalej. Wyglądam jak dziecko oazy, bo popierdalam w kiecce do ziemi i z górskim plecakiem.
-
Borze. Usiadłam.
-
Mam farta, na dobieg złapałam odjeżdżający z opóźnieniem autobus do doma. Żeby mi nie było za dobrze autobus zawiera bandę paplających gimnazjalistów.
-
[^ruda] 4 kurwa. 4 minuty.
-
Mam f minuty, żeby zdążyć na autobus. Już to kurwa widzę. Dajcie mi kogoś, komu mogę łeb rozwalić ciężkim przedmiotem.
-
Tak, będę jęczeć przez całą drogę.
-
Tramwaj rozwija prędkość ślimaka z astmą.
-
Chciałabym dostać w swoje ręce tego skończonego kretyna, który odpowiada za komunikację miejską. I podejrzewam, że nie tylko ja.
-
Ocipieję zaraz.
-
O, sklep dla biegaczy otworzyli na Krupniczej. #wrocław, #bieganie
-
Kurwa, jak tak dalej pójdzie to do domu dojadę o 19. Tfu, na psa urok!
-
[^perversonality] Że tak powiem japierdolę.
-
Jak tak patrzę na to za co płacę #wrocław.skiej komunikacji, to chyba już wolę koncernom paliwowym.
-
[^luizafaithful] Ojej, właśnie tam zmierzam.
-
#dziewczęta Widziała któraś ten o płaszczyk [hm.com](s) w którymś z #wrocław.skich H&mów?
-
Błagam, chcę koniec dnia.
-
Klyentnaszpan ciąg dalszy.
-
[^szarlatan] Chcę!
-
Wiem! To wszechświat daje mi znak, że dziś mam mieć wolne!
-
Jeszcze 4 przystanki, w tym dwa piechotą, baterio wytrzymaj.
-
Znowu nie ma prądu. Teraz mam wybór. Albo stać w korkach w autobusach, albo doliczać co dzień kwadrans zapasu na nie wyrabiającą trakcję.
-
Nowy Bukartyk sprawia, że siedzę w tramwaju z wielkim wyszczerzem.
-
Kochane MPK, wiem, że wiesz, że mi się nie spieszy do roboty, ale może jednak przyjedź tym autobusem, co?
-
Oraz wczoraj próba wreszcie w kompletnym składzie.
-
Dla potomności odnotowuję. 'Twój metronom dostał maila!' - ^arkadiuszm. 'Tresowanie dupą jest teraz popularne wśród młodzieży' -^bazyl
-
Jadę do pracy. I będzie luz, spokój i miło.
-
Albo nie. Wyślę służbowego maila i jednak zjem śniadanie. Ależ ja mam od rana dobre pomysły!
-
Marznę. Od 7 przejechałam z jednego końca miasta na drugi po to, żeby zaraz pojechać na trzeci.
-
A wczoraj w knajpie z czeskim piwem piłam wodę (jak zwierzę) i śmiałam się z dowcipów dla programistów. Chyba potrzebuję odpocząć.
-
Przywdziałam dziś na me boskie kształty nowę kamizelkę (Zakład Dystrybucji Odzieży Foochatex - polecam). To będzie dobry dzień.
-
-
Czwartek, 29 września 2011
-
O szóste. Posrało? Zaczynam mieć ubaw komunikacyjny.
-
Tymczasem podjechało piąte 135. Zen zen zen.
-
Skoro pocztę załatwiław w półtirej minuty to żaden z pasujących autobusów nie jedzie. MPK ty kurwo.
-
Od dziś mam alergię na słowo "telekonferencja".
-
Jakbym gadała z deską do prasowania.
-
[^szarlatan] Nie bluźnij!
-
Mord. Mrok. Dupa.
-
Kuuurwaaaaa.
-
Chyba zgubiliśmy firmowego pająka...
-
A przy wstawaniu z łóżka kolano zrobiło *chrup*. I nie boli. Odchrupnęło się?
-
Tramwaje stoją na Powstańców w stronę centrum. Nie ma prądu. Czy się wkurwiłam? Ależ. #wrocław
-

